Woda w Proszowicach ledwo cieknie

Woda w Proszowicach ledwo cieknie

Zdjęcie autora materiału
Aleksander Gąciarz

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Mieszkańcy Proszowic skarżą się na niskie ciśnienie wody w kranach. Problemy dotyczą zwłaszcza mieszkań położonych wyżej.
Woda płynie cienkim strumieniem a czasami wcale.

Woda płynie cienkim strumieniem a czasami wcale. ©Aleksander Gąciarz

Mieszkaniec Rynku mówi w rozmowie z reporterem “Dziennika Polskiego”, że kłopoty trwają od dłuższego czasu. - Gdy odkręca się wodę, to najpierw leci cieniutkim strumieniem, a za chwilę przestaje. Gdy się kran zakręci, to po chwili woda znów się pojawia, ale zaraz potem znika. O tym, żeby wziąć prysznic nie ma mowy. Kilka razy próbowałem to zgłosić w zakładzie wodociągów, ale telefon albo był zajęty, albo nikt nie odbierał - przekonuje nasz rozmówca.

Inny, mieszkaniec bloku przy ul. 3 Maja, zgłasza podobny problem. - Żeby się rano umyć pod prysznicem, muszę odkręcać słuchawkę i używać samego węża. Wtedy jeszcze woda jakoś leci - tłumaczy.


Z brakiem ciśnienia wody od dawna borykają się na ulicy Armii Kraków. - To jest katastrofa. W ciągu roku przez 60-70 dni praktycznie nie mamy wody. Przychodzi sobota, trzeba posprzątać, umyć się, a tu woda prawie nie leci. Za to rachunki dostajemy jak wszyscy - nie kryje zdenerwowania jeden z tamtejszych mieszkańców.

Zdaniem prezesa spółki Wodociągi Proszowickie Waldemara Wołka kłopoty wynikają z przestarzałej infrastruktury, a zwłaszcza braku możliwości sterowania ciśnieniem wody w sieci. - W latach 60. założono, że będą temu celowi służyły zbiorniki w Żębocinie, ale one nie do końca spełniają swoją rolę. To samo dotyczy pomp na stacji uzdatniania wody w Proszowicach - mówi.

Jego zdaniem kłopoty z ciśnieniem, jakie pojawiły się w ostatnim czasie, mogły być spowodowane koniecznością wyłączania urządzeń na stacji uzdatniani, co było z kolei spowodowane zamuleniem wody na ujęciu w Ścieklcu na skutek opadów. - Gdy mętność wody jest zbyt wysoka, nie jesteśmy w stanie jej uzdatnić i podać odbiorcom. Wtedy pompy na stacji są wyłączane, co może skutkować spadkiem ciśnienia w kranach. Ostatnio do takich sytuacji dochodziło kilkakrotnie - mówi.

Naszych rozmówców to tłumaczenie jednak nie do końca przekonuje. - Gdyby tak było, kłopoty pojawiałyby się do czasu do czasu. A tymczasem one są stale - mówią. Na pytanie o możliwość podniesienia ciśnienia w całej sieci prezes Wołek odpowiada, że to z kolei skutkowałoby częstszymi awariami przestarzałego rurociągu.

WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie - odcinek 19

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto



Czytaj także

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    woda na przód

    zenek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Tak jak ktoś już przestrzegał za okres dobrej zmiany w gminie będzie się sypało po kolei i tak ekorol wodociągi łącznie z oczyszczalnią następnie dojdzie do tego basen. To efekt rządu burmistrza i...rozwiń całość

    Tak jak ktoś już przestrzegał za okres dobrej zmiany w gminie będzie się sypało po kolei i tak ekorol wodociągi łącznie z oczyszczalnią następnie dojdzie do tego basen. To efekt rządu burmistrza i asystentki a może asystentki i burmistrza . Ale nie przejmujmy się niech zabawa dalej trwa.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dobra

    prezes (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    To jest ta dobra zmiana.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    problemy

    mieszkaniec (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

    Nie tylko w mieście są problemy z ciśnieniem, mieszkam niedaleko stacji uzdatniania wody (w Opatkowicach) i jest ten sam problem z ciśnieniem. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na to, że w ostatnim...rozwiń całość

    Nie tylko w mieście są problemy z ciśnieniem, mieszkam niedaleko stacji uzdatniania wody (w Opatkowicach) i jest ten sam problem z ciśnieniem. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na to, że w ostatnim czasie (zwłaszcza w soboty), prawdopodobnie płukają sieć podchlorynem sodu i mają wyprowadzoną rurę w łąki, gdzie wypuszczają wodę po przepłukaniu sieci (tak nie może być ponieważ jest to woda skażona i idzie do gruntu). Gdzie jest inspektorat ochrony środowiska z gminy. Druga sprawa jest następująca, następna sprawa dotyczy oprysków rolniczych, zaraz za ogrodzeniem stacji uzdatniania wody, są grunty rolnicze a z tego co mi wiadomo w pobliżu stacji uzdatniania wody jest zakaz przeprowadzania oprysków, i gdzie znowu jest inspektorat ochrony środowiska. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wodny problem

    ola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

    Niestety ostatnimi czasy jest gorzej niż zwykle. Kilkukrotnie zdarzyło mi się, że woda jedynie kapała a nie lała się. Umycie się pod bieżącą wodą graniczyło z cudem. Zastanawiam się jakim cudem...rozwiń całość

    Niestety ostatnimi czasy jest gorzej niż zwykle. Kilkukrotnie zdarzyło mi się, że woda jedynie kapała a nie lała się. Umycie się pod bieżącą wodą graniczyło z cudem. Zastanawiam się jakim cudem wodociągi chciały podnieść cenę wody o 1zł skoro albo jest niezdatna do picia albo jej w ogóle niema! Chorezwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Woda

    Piotr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    Nie ma kasy bo na 13 stki zbierają

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo