W przyszłym roku dokończą ścieżkę do Tyńca

W przyszłym roku dokończą ścieżkę do Tyńca

Małgorzata Mrowiec

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

W przyszłym roku dokończą ścieżkę do Tyńca

©Fot. Anna Kaczmarz

Inwestycje. Wreszcie rowerzyści mają zyskać brakujący odcinek swojej drogi. Po latach wymuszonego zjeżdżania na ulicę między samochody - z trasy turystycznej wiodącej wałami Wisły.
W przyszłym roku dokończą ścieżkę do Tyńca

©Fot. Anna Kaczmarz

Najbardziej uczęszczana turystyczna trasa rowerowa Krakowa, prowadząca wałami przeciwpowodziowymi Wisły do Tyńca jest tworzona od 2004 roku. I dotąd jest niekompletna. Na terenie miasta brakuje odcinka od ul. Widłakowej do Tynieckiej. Rowerzyści od lat na wysokości skrzyżowania ul. Tynieckiej z Ćwikłową „spychani” są z trasy wiodącej koroną wałów i muszą poruszać się zwykłą ulicą, pomiędzy samochodami. Krakowianie co sezon upominają się o brakujący ok. 300-metrowy odcinek ścieżki rowerowej. W zeszłym miesiącu - na prośbę mieszkańców - również radny miasta Edward Porębski zwrócił się w swojej interpelacji z pytaniem do prezydenta Krakowa, kiedy zostanie rozpoczęta oraz zakończona budowa tego odcinka.

Pozostało jeszcze 74% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Czytaj także

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zapomniany odcinek trasy

    Stefan z Ludwinowa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    a co z odcinkiem (downhillem?) od toru kajakowego przy Kolnej do asfaltowej drogi za stopniem wodnym? czy to aby nie jest ciągle trasa rowerowa do Tyńca??

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bardzo dobrze.

    Kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Jako kierowca jestem szczęśliwy z każdej inwestycji usuwającej rowerzystów z jezdni i chodników - nie piszę tego złośliwie oczywiście. Fakt, znaczna część rowerzystów nie umie zachować się na...rozwiń całość

    Jako kierowca jestem szczęśliwy z każdej inwestycji usuwającej rowerzystów z jezdni i chodników - nie piszę tego złośliwie oczywiście. Fakt, znaczna część rowerzystów nie umie zachować się na drozde, ale również znaczna część kierowców nie umie się zachowywać w stosunku do rowerzystów (cześć też w ogóle nie potrafi jeździć, ale ja nie o tym).
    Muszę nadmienić, że pokonuję tamtą trasę często, a znaczna część rowerzystów zamiast korzystać z ich przepięknej trasy i tak porusza się jezdnią...
    ROWERZYŚCI - edukujcie się nawzajem, bądźcie bardziej wyrozumiali dla kierowców, żeby nie traktowali Was jak wroga. Samochód przez miasto jedzie ok. 60 km/h, rower 15? Dajcie się wyprzedzić, to nie wstyd. Nie omijajcie na czerwonym świetle samochodu, który będzie musiał Was wyprzedzić za 200 metrów. Nie jeździjcie po przejściach dla pieszych. Dbajcie o swoje bezpieczeństwo.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prawie dobrze

    Henio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Z większością rzeczy prawie bym się zgodził za wyjątkiem "dajcie się wyprzedzić" którego nie rozumiem. Nie widziałem rowerzystów nie pozwalających na wyprzedzanie. O co więc chodzi? O ustępowanie...rozwiń całość

    Z większością rzeczy prawie bym się zgodził za wyjątkiem "dajcie się wyprzedzić" którego nie rozumiem. Nie widziałem rowerzystów nie pozwalających na wyprzedzanie. O co więc chodzi? O ustępowanie pierwszeństwa w sposób niewymagany przepisami? Dlaczego też rowerzyści nie mieliby omijać samochodów? Kierowcy, dajcie się omijać, to nie wstyd :).zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "Niewymagany przepisami"

    jeszcze raz inny kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Jeśli coś nie jest wymagane przepisami, to nie znaczy, że nie jest to wskazane.
    Przykładem niech będzie ustąpienie pierwszeństwa. Wyobraź sobie, że nikt nikogo nie wpuszcza i spróbuj włączyć się...rozwiń całość

    Jeśli coś nie jest wymagane przepisami, to nie znaczy, że nie jest to wskazane.
    Przykładem niech będzie ustąpienie pierwszeństwa. Wyobraź sobie, że nikt nikogo nie wpuszcza i spróbuj włączyć się do ruchu, albo zmienić pas.
    Wyobraź sobie, że pieszy czeka, aż wszystkie auta przejadą, bo on ma pierwszeństwo dopiero na pasach (jeszcze się to chyba nie zmieniło).
    Wyobraź sobie, że jakiś PKS chce nawrócić na agrafce na alejach (w tym Pokoju) - w godzinach szczytu by tam stał kilkanaście minut aż się oba pasy zwolnią, a on te kilka to ruszy starym dieslem.
    Kultura na drodze to powinna być podstawa.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Niech będzie lepiej :)

    inny kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Doczytaj po przecinku:
    "Nie omijajcie na czerwonym świetle samochodu, który będzie musiał Was wyprzedzić za 200 metrów".
    W korku jak najbardziej, ale jeśli na odcinku 3 kilometrów muszę kilka...rozwiń całość

    Doczytaj po przecinku:
    "Nie omijajcie na czerwonym świetle samochodu, który będzie musiał Was wyprzedzić za 200 metrów".
    W korku jak najbardziej, ale jeśli na odcinku 3 kilometrów muszę kilka razy wyprzedzić tego samego rowerzystę, to po co on mnie omija?
    Obowiązuje ruch prawostronny - czyli kierowcy jadą prawym pasem jak nie wyprzedzają, a rowerzyści jadą prawą stroną prawego pasa (na tyle ile pozwalają studzienki, koleiny i inne). Notorycznie napotykam cyklistów jadących pomiędzy szynami tramwajowymi (np. Karmelicka) - często nie da się ich wtedy bezpiecznie wyprzedzić (bo ja muszę ten metr z hakiem zachować). Na Limanowskiego i Grzegórzeckiej (i inne miejsca z separatorami) jedzie rower, jest pusto i nie da się go wyprzedzić - to w sumie nie do końca jego wina, ale są fragmenty, gdzie mógłby to ułatwić.
    Sam wyjeżdżając poza miasto samochodem gdy widzę w lusterku, że ktoś jedzie szybciej i być może chce wyprzedzić, to dojeżdżam do prawej krawędzi - wtedy ten za mną wie, że może i widzi czy da radę mnie wyprzedzić.
    Rowerzyści (generalizując) nie mają kultury jazdy (ani lusterek) i mają w d****, że komuś utrudniają przejazd.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lepiej, ale nie tak

    Bartek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Rowerzysta omija bo zajmuje mało miejsca i się zmieści. Korki są wywoływane przez pojazdy zajmujące dużo miejsca, więc nie wiem dlaczego problemy samochodów miałby brać na siebie rowerzysta.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lepiej, ale nie tak

    ed (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    bo jadac po ulicy jest rowniez uczestnikiem ruchu i obowiazuja go takie same przepisy jak kierowcow geniuszu chyba ze uwazasz ze ty jestes z tego zwolniony geniuszu!?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czytajcie ze zrozumieniem!

    Dżem (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Owszem rower mało miejsca zajmuje i może mnie ominąć gdy stoję na światłach - tylko po co, jeżeli za skrzyżowaniem go wyprzedzę? Nie może stać za mną? 5 metrów go chyba nie zbawi?
    i tak co...rozwiń całość

    Owszem rower mało miejsca zajmuje i może mnie ominąć gdy stoję na światłach - tylko po co, jeżeli za skrzyżowaniem go wyprzedzę? Nie może stać za mną? 5 metrów go chyba nie zbawi?
    i tak co skrzyżowaniezwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    serio

    t (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    a po co ma wdychać zapachy rur wydechowych? To na prawdę żadna przyjemność jak prosto w nos zawiewa

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama