Dziennik Polski - Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

USA: Richard Rojas sprawcą wypadku na Times Square w Nowym...

USA: Richard Rojas sprawcą wypadku na Times Square w Nowym Jorku. Brał narkotyki, słyszał głosy...

Aleksandra Gersz (AIP), wideo: US CBS/x-news Polska

Kierowca samochodu, który w czwartek wjechał w przechodniów na słynnym placu Times Square w Nowym Jorku, był pod wpływem narkotyków i, jak mówi, słyszał głosy, które kazały mu wjechać w ludzi. 26-letni obywatel USA, były żołnierz, miał już kłopoty z prawem. Nie żyje 18-letnia dziewczyna, ranne są 22 osoby. Nowojorska policja zapewnia, że incydent nie był zamachem terrorystycznym.
Kierowca czerwonej Hondy, który staranował przechodniów, to 26-letni Richard Rojas, wywodzący się z Hiszpanii obywatel Stanów Zjednoczonych i mieszkaniec Bronxu, jednego z okręgów Nowego Jorku. Amerykańskie służby bezpieczeństwa ujawniły w czwartek, że mężczyzna wyznał przesłuchującej go policji, że słyszał głosy, które kazały mu zabić ludzi - podaje agencja AP. Z kolei Reuters cytuje Rojasa, który po aresztowaniu go na Times Square, miał powiedzieć: "Mieliście mnie zastrzelić! Chciałem ich zabić".

8 zdjęć
Przejdź do galerii

Galeria dostępna tylko dla abonentów Dziennika Polskiego

USA: Auto wjechało w tłum na Times Square w Nowym Jorku. Policja: To nie zamach [ZDJĘCIA] [WIDEO]

USA: Auto wjechało w tłum na Times Square w Nowym Jorku. Policja: To nie zamach [ZDJĘCIA] [WIDEO]

Link do głównego zdjęcia

©AP Photo/Seth Wenig/EAST NEWS



Badania toksykologiczne wykazały, że mężczyzna nie był pod wpływem alkoholu, jak wcześniej sądzono, ale wyłącznie narkotyków. W jego krwi znaleziono ślady syntetycznej marihuany, zwanej jako K2 - informuje ABC News, powołujące się na amerykańskie służby. 26-latek, żołnierz marynarki wojennej, w 2008 i 2015 r. był już aresztowany za jazdę pod wpływem alkoholu, z kolei w 2012 r. zaatakował taksówkarza w bazie wojskowej na Florydzie. Mężczyzna krzyczał, że "jego życie jest skończone" i groził, że zabije policjanta. Rok później Rojas został osadzony w więzieniu w Karolinie Południowej, nieznane są jednak motywy jego aresztowania. Z kolei w kwietniu 26-latek został znowu zatrzymany za groźby z użyciem noża.

Sąsiad mężczyzny z Bronxu powiedział agencji Reuters, że po powrocie ze służby wojskowej w marynarce Rojas zaczął mieć poważne problemy z alkoholem. - On przeżył naprawdę ciężkie chwile. Nie róbcie jednak z niego terrorysty czy czegoś podobnego. [Rojas] służył swojemu krajowi, ale kiedy wrócił, nikt mu nie pomógł - mówił mężczyzna.

Do zdarzenia doszło w czwartek koło południa czasu lokalnego (ok. 18 czasu polskiego), kiedy na Times Square na Manhattanie - jednym z symboli Nowego Jorku - były tłumy ludzi, w tym turystów z całego świata. Prowadzony przez Rojasa samochód osobowy, czerwona Honda, wjechał na chodnik, staranował ludzi i uderzył w słupki przy Siódmej Alei i 45. Ulicy - niedaleko Broadwayu i miejsc popularnych wśród turystów. - Wszyscy uciekali, każdy bał się o swoje życie - mówił świadek zdarzenia w rozmowie z dziennikarzem telewizji CBS News. - [Samochód] jechał bardzo szybko i moim zdaniem wyglądało to tak, jakby chciał staranować tyle ludzi, ile zdoła - powiedział z kolei inny światek, 24-letnia kobieta, dziennikarzowi "The New York Times".

Policja w Nowym Jorku (NYPD) podała, że nie żyje jedna osoba. To 18-letnia Alyssa Elsman, która wraz z rodziną przyjechała do Nowego Jorku z Michigan. Rannych jest 22 przechodniów, w tym 13-letnia siostra zabitej. Amerykańskie media mówią, że cztery osoby są w stanie krytycznym. Na zdjęciach w mediach społecznościowych widać, jak ratownicy, którzy przybyli na miejsca, udzielają poszkodowanym pierwszej pomocy na chodniku. Ranni zostali następnie zabrani do szpitala, niektórzy na noszach.

Nowojorska policja (NYPD) podała już, że zdarzenie nie było atakiem terrorystycznym, a raczej wypadkiem. - Nic nie wskazuje na to, że był to akt terroryzmu - powiedział w czwartek na konferencji prasowej burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio. Spekulowano o ataku terrorystycznym, ponieważ zdarzenie przypominało zamachy w Nicei, Berlinie i Londynie, w których również samochody wjechały w tłum ludzi. Tam kierowcami byli jednak osoby o radykalnie islamskich poglądach, powiązane z tzw. Państwem Islamskim.

Mimo że incydent nie był aktem terroru, władze miasta poinformowały, że zostaną zaostrzone środki bezpieczeństwa, a w głównych częściach miastach pojawią się zwiększone liczby policjantów oraz antyterroryści.
4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Bzdury

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Starszyna (gość)  •

Ci, którzy zakwalifikowali to zdarzenie jako wypadek, to chyba się pozmieniali z głową na inną część ciała i powinni sobie w encyklopedii przeczytać definicję wypadku i aktu terroru.

odpowiedzi (0)

skomentuj

skandal

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

holandia (gość)  •

widzieliscie wideo tego zdarzenia ? jak oni moga mowic ze zginela 1 osoba jak gosc jechal przez tlum z 300m zabil z 20 osob, sprawdzcie na sadisticu video z tego ..

odpowiedzi (0)

skomentuj

Akt terrorystyczny!

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Brunon (gość)  •

A jak nazwac ten akt terroru? Kto ma prawo ataki terroru dzielic na terrorystyczne, czy "wypadki"???
Facet poluje autem na ludzi, a ci podaje brednie, ze wypadek, nosz qr...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Fallout

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jarek (gość)  •

Wojna... Wojna nigdy się nie zmienia.

odpowiedzi (0)

skomentuj