Szydłowski: „To sprzeciw wobec nieczytelnych przepisów...

Szydłowski: „To sprzeciw wobec nieczytelnych przepisów prawa”

Łukasz Gazur

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Małgorzata i Bartosz Szydłowscy wspólnie założyli Łaźnię Nową

Małgorzata i Bartosz Szydłowscy wspólnie założyli Łaźnię Nową ©fot. archiwum prywatne

Szef Łaźni Nowej Bartosz Szydłowski, wydał oświadczenie w sprawie rezygnacji ze stanowiska dyrektora naczelnego. Mówi, że to też forma sprzeciwu wobec donosów
Małgorzata i Bartosz Szydłowscy wspólnie założyli Łaźnię Nową

Małgorzata i Bartosz Szydłowscy wspólnie założyli Łaźnię Nową ©fot. archiwum prywatne

Już wczoraj informowaliśmy, że dotychczasowy dyrektor Teatru Łaźnia Nowa poinformował władze miasta, że nie chce dłużej kierować tym teatrem. Rozważa natomiast pozostanie dyrektorem artystycznym tej stworzonej przez siebie sceny.

Ta sytuacja to efekt interpelacji radnego PiS Adama Kality, który podważał niektóre wydatki dyr. Szydłowskiego. M.in. wykorzystywanie do celów prywatnych samochodu wziętego w leasing na koszt teatru, wynajem mieszkania dla małżeństwa Szydłowskich i sfinansowanie otwarcia przewodu doktorskiego żony dyrektora, Małgorzaty, która jest zastępcą dyrektora Łaźni Nowej ds.
produkcji teatralnych. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie, zaznaczając, że prowadzi je „w sprawie”, a nie „przeciwko komuś”. Kontrolę przeprowadziło miasto. - To jej efekt, jak sądzę, uświadomił Bartoszowi Szydłowskiemu, jak trudno łączyć stanowiska dyrektora naczelnego i artystycznego - tłumaczy Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa.

Dodajmy, że kontrola władz miasta nie stwierdziła niezgodności z prawem, a jedynie zastrzeżenia „natury etycznej” - m.in. wycenianie pracy żony.

W odpowiedzi Bartosz Szydłowski wydał wczoraj oświadczenie. „Ocenie Państwa pozostawiam publiczny lincz, wyrywkowe oceny podejmowanych przeze mnie decyzji - co szczególnie ważne - pokazywane bez kontekstu i odniesienia do charakteru działań teatru” - napisał. Dodał też, że początkiem zamieszania był „donos, wykradzione chyłkiem dokumenty i usłużne podpowiedzi, jak należy gospodarować mieniem, stanowiącym własność teatru”. W efekcie została stworzona sytuacja bez wyjścia, bo „nawet broniąc się, potwierdzam swoją winę, a im bardziej zaprzeczam, tym bardziej wzmacniam podejrzenia”.

Szydłowski tłumaczy, że odnośnie protokołu pokontrolnego złożył wyjaśnienia, z których nie wszystkie zostały uwzględnione. „W kontekście niezadłużonego i dynamicznie rozwijającego się teatru wątpliwości co do zasadności zakupu iPada, samochodu służbowego, książek służących pracy, wynajmu mieszkania dla pracownika oraz podnoszenia kwalifikacji zespołu teatru mogą pozostać sprawą sporną do czasu, gdy nie spojrzy się na cały kontekst działania instytucji lub nie porówna się struktury wydatków z innymi podobnymi instytucjami” - podkreśla.

„Moja rezygnacja z funkcji Dyrektora Naczelnego oprócz osobistych i emocjonalnych, aczkolwiek przemyślanych powodów, jest formą sprzeciwu dla nieczytelnych i często sprzecznych przepisów dotyczących prowadzenia instytucji kultury, formą sprzeciwu dla wewnętrznych regulacji, których logika niewiele ma wspólnego z praktyką zarządzania teatrem” - akcentuje Szydłowski.

Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa, przyznaje, że trwają intensywne poszukiwania kandydata na dyrektora naczelnego. Jak zaznacza, nie odbędzie się to w drodze konkursu. - Nie mamy takiego obowiązku - mówi. - Musimy znaleźć jak najszybciej kogoś, kto z początkiem września będzie w stanie wziąć na siebie takie obowiązki - dodaje.

Z listem w obronie Szydłowskich wystąpili ludzie kultury. W sumie podpisało się pod nim ponad 150 osób, wśród nich twórcy tej miary co m.in. Agnieszka Holland, Krystian Lupa, Wiktor Rubin, Jolanta Janiczak, Karolina Gruszka. Proszą, by prezydent miasta zadbał o dorobek Łaźni Nowej.

WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie - odcinek 12

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto



Czytaj także

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to są pieniądze publiczne

    też dyrektor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    zgadzam się, że wymyślone procedury przez miasto są nie tylko niemądre, przeszkadzające, niepotrzebne i utrudniające prawdziwą gospodarkę, ale trzeba umieć rozdzielić to, co prywatne od tego, co...rozwiń całość

    zgadzam się, że wymyślone procedury przez miasto są nie tylko niemądre, przeszkadzające, niepotrzebne i utrudniające prawdziwą gospodarkę, ale trzeba umieć rozdzielić to, co prywatne od tego, co państwowe. A Pan tego nie potrafi. Mieszkanie - oki należy się, ale musi być aż takie, co pan - Wajda jesteś? Doktorat - za swoje trzeba robić, nawet jeśli jest o teatrze, bo jaki jest związek doktoratu z Łaźnia Nową? Wielu widziało te faktury, bo zostały zeskanowane i rozesłane - nieładnie to świadczy. Problem w tym, że innym nie wolno wydać nawet grosika, a źle (nie)podpisany papierek prezydent Król obwieszcza jako liczne nieprawidłowości. Tak, tak - takie są oblicza tego miasta.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Z takim podejściem to nie wypada być dyrektorem nawet zwykłej łaźni

    artysta biznesu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Problem chyba leży w tym, że zbyt łatwo wydaje się pieniądze z dotacji z budżetu miasta ? A jak ktoś pyta na co i dlaczego to zachowujemy się jak obrażony smarkacz.
    Skoro placówka taka świetna i...rozwiń całość

    Problem chyba leży w tym, że zbyt łatwo wydaje się pieniądze z dotacji z budżetu miasta ? A jak ktoś pyta na co i dlaczego to zachowujemy się jak obrażony smarkacz.
    Skoro placówka taka świetna i wyjątkowa to zawsze można pójść za przykładem pp Jandy czy Kamińskiego i otworzyć teatr w 100% prywatny, bez dotacji z kasy miasta. Miasto na pewno nie będzie się wtedy panu wtrącać, najwyżej ZUS albo Urząd Skarbowyzwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama