Szantażysta, który wodził za nos niemiecką policję

Szantażysta, który wodził za nos niemiecką policję

Andrzej Dworak

Polska

Aktualizacja:

Polska

Arno Funke w 2015 r.

Arno Funke w 2015 r. ©JesterWr/CC BY-SA 3.0 de

Na początku lat 90. Wywoływał strach w niemieckich miastach. Podkładał bomby i podpalał sklepy. Szantażystę Dagoberta udało się w końcu dopaść. Arno Funke nie został jednak potraktowany surowo, bo był w tym czasie już chory.
Arno Funke w 2015 r.

Arno Funke w 2015 r. ©JesterWr/CC BY-SA 3.0 de

Czerwiec 1992 roku. „Ogłoszenie policji kryminalnej w Hamburgu: Policja prosi o pomoc w poszukiwaniach groźnego przestępcy, który szantażuje duży dom towarowy z siedzibą w Hamburgu i przez groźby podkładania bomb oraz eksplozje spowodował szkody w wysokości milionów marek. Szantażysta nazywa siebie Dagobert.” W chwili wydania tego komunikatu i apelu o pomoc zabawa szantażysty w kotka i myszkę z policją trwała już od pół roku. Jeszcze wówczas nikt nie przypuszczał, że sprawa stanie się najdłużej trwającym szantażem w historii RFN.

Początkowo zanosiło się na szybki sukces. Wkrótce po pierwszej prośbie o pomoc do śledczych dotarła wskazówka sprawiająca wrażenie trafnej. Potem nastąpiło coś, co mieszkaniec berlińskiej dzielnicy Kladow, starszy pan, inwalida i emeryt Joachim Thiemen wspominał później tak: „Krótko przed ósmą wieczorem do drzwi mojego segmentu ktoś zadzwonił. Dwie młode policjantki mignęły legitymacjami i poprosiły o rozmowę z panem Thiemenem. To ja - odpowiedziałem i zaprosiłem je do środka. Zapytały, czy znam Dagoberta. Mój brat tak miał na imię, ale nie żył już od dziesięciu lat. O niego im nie chodziło, tylko o tego Dagoberta, o którym pisali w gazetach. Podejrzewały, że to ja.”

Policję do domu spokojnego emerytowanego elektromechanika sprowadziło doniesienie od sąsiadów. Joachim Thiemen do złudzenia przypominał bowiem mężczyznę z portretu pamięciowego publikowanego w prasie i telewizji, a poza tym jako technik i znany wszystkim w sąsiedztwie majsterklepka pasował do obrazu człowieka, który niezwykle pomysłowymi konstrukcjami wodził za nos stróżów prawa. Najście na dom emeryta w Kladow było tylko jednym z wielu omyłkowych działań policji w trakcie poszukiwań Dagoberta, przypominających - przy całej powadze przestępstwa - pościgi i ucieczki bohaterów kreskówek Disneya.

Wiele w tym śledztwie działo się tak, jakby organy ścigania ulegały mimowolnie woli jakiegoś speca od disnejowskich opowieści o uroczych urwisach i dość tępych przedstawicielach prawa. Jakby tę historię szkicował jakiś uzdolniony rysownik… Policja tego nie wiedziała, ale ich poszukiwany był nim rzeczywiście. Nic dziwnego zatem, że przybrał imię Dagobert, imię krewnego Kaczora Donalda. Z tą postacią łączyła go jedna cecha - chciwość. Można go było jednak też wiązać z innym kuzynem Donalda - osobnikiem zwanym Gyro Gearloose, szalonym technikiem i wynalazcą. Dla niemieckiej policji nie była to na pewno opowieść z krainy fantazji.

„Wujek Dagobert pozdrawia swoich kuzynów”
Ogłoszenie powyższej treści ukazało się w czerwcu 1992 roku w popołudniówce „Hamburger Abendblatt” i było zaszyfrowaną wiadomością dla szantażysty od przedstawicieli koncernu będącego właścicielem sieci domów towarowych Karstadt. Tekst został uzgodniony z szantażystą nazywanym od tej pory Dagobertem i był sygnałem, że koncern zgadza się na wypłacenie okupu w wysokości miliona marek, żeby uniknąć podłożenia bomby w którymś ze swoich sklepów. Przed ukazaniem się ogłoszenia bomba jednak wybuchła, gdyż Dagobert postanowił wzmocnić swoje ustne, telefoniczne żądania. Dział porcelany w sklepie Karstadtu przy Mönckebergstraße w Hamburgu, głównej ulicy handlowej tego hanzeatyckiego miasta, na trasie wiodącej od Dworca Głównego do ratusza, został zmieciony w pył przez bombę rurową. Nikt nie ucierpiał, ponieważ wybuch nastąpił po pierwszej w nocy.

Atak przypomniał policji o podobnym zdarzeniu sprzed czterech lat.

Pozostało jeszcze 73% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama