Dziennik Polski - Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Syria. Trwają krwawe walki o Aleppo. ONZ: Miasto niebawem...

Syria. Trwają krwawe walki o Aleppo. ONZ: Miasto niebawem będzie wielkim cmentarzyskiem

1/4

(© syrian civil defense white helmets via ap)

Krajobraz po bombardowaniu w Aleppo
We wschodnim Aleppo wciąż trwają ostre walki, a syryjskie siły rządowe odnoszą sukcesy. Przedstawiciel ONZ Stephen O'Brien ostrzegł, że miasto może stać się wkrótce "jednym wielkim cmentarzyskiem" i zaapelował o ochronę cywilów.
- Dla dobra całej ludzkości apelujemy i błagamy, aby strony konfliktu i ci, którzy mają wpływy, zrobili wszystko, co w ich mocy, aby ochronić cywilów i umożliwić dostęp do oblężonej części wschodniego Aleppo, zanim stanie się ona wielkim cmentarzem - powiedział szef ONZ ds. pomocy humanitarnej Stephen O'Brien w środę na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa.

Przedstawiciel ONZ dodał, że w Aleppo wysiedlonych zostało 25 tys.
mieszkańców, a na terenach kontrolowanych przez rebeliantów część ludzi głoduje i poszukuje żywności na ulicach i śmietniskach. O'Brien stwierdził również - nie mówiąc wprost o opozycji - że ludzie "niezwiązani z rządem" uniemożliwiają ucieczkę cywilów.

We wschodnim Aleppo, które należy do opozycji, trwają ostre walki z oddziałami prezydenta Baszara al-Assada, które próbują odzyskać miasto. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie powiedziało, że w samą środę podczas bombardowania przez siły rządowe dzielnicy Jubb al-Qubbeh zginęło 26 osób. Z kolei cywilna organizacja obronna Białe Hełmy (White Helmets), która operuje w Syrii, podniosła tę liczbę do 45.

CZYTAJ TAKŻE: Syria: Wyciągali wcześniaki z inkubatorów, bo Assad bombardował szpitale w Aleppo

BBC podaje, że przedstawiciele rosyjskiej armii, która wspiera oddziały al-Assada, ogłosili, że są gotowi eskortować konwoje humanitarne do wschodnich dzielnic, które w ostatnim czasie zostały odzyskane przez rząd. Żyje w nich blisko 90 tys. osób. Zgody na to nie wyraziło jednak na razie ONZ.

Większość wschodniego Aleppo jest już w rękach rządu. Opozycja wciąż jeszcze ma kontrolę nad północnymi dzielnicami. Rami Abdulrahman, dyrektor Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, powiedział, że rebelianci stracili w ostatnim czasie ponad jedną trzecią zajmowanych przez siebie terenów.

Z powodu ciężkich walk we wschodnim Aleppo w weekend z miasta uciekło tysiące mieszkańców. Scott Craig, rzecznik UNHCR, organu ONZ ds. uchodźców, powiedział BBC, że w dzielnicach rebeliantów aż 250 tys. ludzi, w tym 100 tys. dzieci, potrzebuje opieki medycznej. Kończą się zapasy żywności, a szpitale są zniszczone. Wojna w Syrii trwa już piąty rok.
4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

jak jest naprawde

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kiki (gość)  •

Piszą bo chcą a jak jest naprawdę to społeczenstwo nie wie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Tyle cierpienia

+4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

(gość)  •

wyłącznie dla interesów Obamy i Clinton
wojna rozkręcona za bardzo, żeby Trump mógł łatwo zakończyć

odpowiedzi (0)

skomentuj

aleppo

+6 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

N (gość)  •

Wreszcie ktoś przyznał dlaczego cywile cierpią pod władzą opozycji (bo pełnią niemiła rolę żywych tarcz). Niech ta wojna wreszcie się skończy, ale nie zwycięstwem brodatych, dobrze opłacanych, fanatyków!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dobra Zmiano ... wyścig do koryta zakończony???

0 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

say69mat (gość)  •

@pthet.pl:
- Dla dobra całej ludzkości apelujemy i błagamy, aby strony konfliktu i ci, którzy mają wpływy, zrobili wszystko, co w ich mocy, aby ochronić cywilów i umożliwić dostęp do oblężonej części wschodniego Aleppo, zanim stanie się ona wielkim cmentarzem - powiedział szef ONZ ds. pomocy humanitarnej Stephen O'Brien w środę na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa.

say69mat:
Dziwne, że nikt nie chce dopuścić do świadomości możliwości, że tego typu tragedia może stać się również naszym udziałem.

odpowiedzi (0)

skomentuj