Stanisław Lem miał wiele nieodkrytych tajemnic. Do dziś

Stanisław Lem miał wiele nieodkrytych tajemnic. Do dziś

Aleksandra Suława

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Stanisław Lem mimo tego, co sugeruje podtytuł książki, mocno stąpał po ziemi
1/3
przejdź do galerii

Stanisław Lem mimo tego, co sugeruje podtytuł książki, mocno stąpał po ziemi ©fot. zdjęcie udostępnione przez Wojciecha Zemka, sekretarza autora

Książka. Właśnie ukazała się reporterska biografia „Lem. Życie nie z tej ziemi” Wojciecha Orlińskiego. Syn Stanisława Lema stwierdził, że dzięki niej dowiedział się wiele o swoim ojcu.
Lemolog, lemofil, lemoznawca - mało kto zasłużył na te tytuły. Ale zdobył je Wojciech Orliński. Dziennikarz poświecił Lemowi przewodnik „Co to są sepulki? Wszystko o Lemie” oraz napisał scenariusz filmu „Autor Solaris”. Jutro do księgarń trafi jego reporterska biografia „Stanisław Lem. Życie nie z tej ziemi”.

Należało ją napisać, bo jak stwierdza Orliński: - Choć wydawałoby się, że ktoś prowadzący bogatą korespondencję, kto w dodatku napisał książkę autobiograficzną i udzielił dwóch wywiadów rzek, nie ma żadnych tajemnic.
Okazuje się, że sekretów jest mnóstwo. Lem we wspomnieniach i wywiadach świadomie mylił miejsca, daty nazwiska. Pewnie po części dlatego, żeby ukryć swoje żydowskie pochodzenie, ale dlaczego jeszcze?

Orliński próbuje te tajemnice rozwikłać. Opowieść zaczyna od spędzonego we Lwowie dzieciństwa Lema i jak sam przyznaje, odtworzenie tego okresu, przez brak źródeł, przysporzyło mu najwięcej trudności.

- Od 1953 sprawa zrobiła się prosta. W jednym z najstarszych zachowanych listów Lem pisze do przyjaciela, że odtąd wszystko będzie pisać przez kalkę, żeby uniemożliwić przekręcanie jego wypowiedzi - mówi Orliński. - Odtąd źródeł miałem aż nadto, w których opisany był niemalże każdy dzień z życia pisarza.

Z tych setek stron Orliński wyłuskał nowe wątki życiorysu pisarza. Nawet Tomasz Lem twierdzi, że dowiedział się z niej wielu rzeczy o własnym ojcu. Orliński zaś dodaje, że gratką dla miłośników fantastyki będzie przeprowadzona przez niego analiza tajemniczego konfliktu Lema z Dickiem. W „Życiu nie z tej ziemi” dowiemy się też, dlaczego Andrzej Wajda nie sfilmował „Solaris”, co łączyło pisarza z Karolem Wojtyłą, jak wyglądało jego zaangażowanie w opozycję demokratyczną, a także..., co pisarz skrywał za szafą.

I chociaż podtytuł biografii sugeruje, że Lem wiódł życie nie z tej ziemi, książka udowadnia, że stąpał mocno po planecie. Doświadczył hitlerowskiej okupacji, przeżył komunistyczny reżim i emigrację, a każde z tych wydarzeń znajdowało odbicie w jego twórczości. Może też dlatego, że piszący o gwiazdach Lem był twórcą głęboko zanurzonym we współczesności. Jego książki są wciąż aktualne.

- Globalne ocieplenie, powszechna inwigilacja, in vitro, sztuczna inteligencja. To problemy, które Lem poruszał w swych utworach 50, a nawet 60 lat temu i w dodatku rozwiązywał je na co najmniej dwa sposoby, na serio i komediowo - mówi Orliński.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Czarne i Agora.

WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie - odcinek 13

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto



Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama