Prezydent Andrzej Duda w "Do Rzeczy": Wyborcy pamiętają, kto...

Prezydent Andrzej Duda w "Do Rzeczy": Wyborcy pamiętają, kto zdradził PiS. Zbigniew Ziobro odpowiada

Jakub Oworuszko (AIP)

Polska

Aktualizacja:

Polska

Źródło: TVN 24

Zaognia się spór pomiędzy prezydentem a ministrem sprawiedliwości. - Ataki na mnie pochodzą głównie z jednego środowiska. Bynajmniej nie jest to środowisko PiS, ale jednego z koalicjantów PiS w ramach zjednoczonej Prawicy - przekonuje Andrzej Duda w wywiadzie dla "Do Rzeczy", wprost nawiązując do Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro. - Prezydent odwołuje się do duchowości. Istotą działania Ducha Świętego jest prawda i mądrość. Sądzę, że jak ktoś w tak oczywisty sposób przeczy faktom i prawdzie, to zdaje się, że błądzi - mówi z kolei Zbigniew Ziobro.
- Wyborcy doskonale pamiętają, że te same osoby w 2011 roku, zaraz po wyborach parlamentarnych, zdradziły Prawo i Sprawiedliwość, próbowały rozbić klub parlamentarny, oraz partię. Potem wielokrotnie, publicznie i ostro, atakowały śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w związku z podpisaniem traktatu lizbońskiego - podkreśla prezydent Duda w wywiadzie, przypominając w ten sposób konflikt w PiS, którego efektem było powstanie Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro.


- Myślę, że jest pole do kompromisu i ten kompromis jest na wyciągnięcie ręki. Prawdą jest, że poprzednim razem tej komunikacji zabrakło. Gdybym dostał wszystkie trzy projekty ustaw do konsultacji dwa tygodnie przed złożeniem ich w Sejmie i mógł je na spokojnie ocenić, to wyraziłbym swoje wątpliwości oraz pewnie byłaby szansa innego rozwiązania tej sprawy dużo wcześniej - tłumaczy Duda w rozmowie z dziennikarzami tygodnika.

Prezydencki wywiad spotkał się z szybką i ostrą reakcją ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. - Można wszystko napisać, można wszystko powiedzieć. Można powiedzieć, że tu siedzi redaktor Rymanowski w studiu TVN, ja jestem Grzegorz Schetyna. Na szczęście to nieprawda - ironizował Ziobro w poniedziałek rano w programie "Kwadrans polityczny" w TVP1. - Myślę, że ta metafora odpowiada opisowi tego, co pan prezydent przedstawił. Wszyscy mają oczy i uszy i na przestrzeni ostatnich długich tygodni wielokrotnie słuchali wypowiedzi polityków PiS, w tym pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego i czytając ten wywiad mogą odnieść wrażenie, że pan prezydent sugeruje, że prezes i PiS chwaliło prezydenta za słuszną decyzję i wyrażało być może entuzjazm - ja sobie nie przypominam takich słów. Albo milczało na temat tych decyzji - też sobie to zupełnie inaczej przypominam - przekonywał Ziobro dodając przy tym, że jest pewien, że "wyborcy też to inaczej pamiętają".

- Pan prezydent odwołuje się do duchowości. Istotą działania Ducha Świętego jest prawda i mądrość. Sądzę, że jak ktoś w tak oczywisty sposób przeczy faktom i prawdzie, to zdaje się, że błądzi. To nie jest z natchnienia tej duchowości, która jest nam bliska. Ale każdy ma prawo popełniać błąd - ocenił. - Sądzę, że prezydent ma wiele zalet i ma wielkie szanse przed sobą, dalej wyciągam do niego rękę i chciałbym go wspierać. Wokół mnie też kiedyś byli doradcy, którzy skłonili mnie do decyzji, które nie były słuszne, okazało się, że Jarosław Kaczyński miał 100 procent racji - wspomniał minister Ziobro.

- Radziłbym panu prezydentowi, jako mojemu koledze z dawanych lat, któremu kiedyś bardziej ja pomogłem, niż on mnie i też chętnie będę mu pomagał w przyszłości, żeby dobierał doradców, którzy mają natchnienie bardziej od Ducha Świętego, niż od jakichś PR-owców, kierowanych cynizmem i chęciami rozgrywki. Bo nawet w kategoriach cynizmu, to co mówi pan prezydent, nie broni się. Bo miarą skuteczności cynizmu, który jest w polityce, jest skuteczność. A jeżeli ktoś w tak oczywisty sposób przeczy faktom (...) to niekoniecznie jest skuteczny i ludzie pewnie zadają sobie pytanie o wiarygodność i zaufanie i myślę, że prezydent bardzo zabiegał o to, by być osobą o wysokim zaufaniu. Chciałbym prezydentowi w tym pomóc – przyznał.


AIP/x-news


Ziobro podkreślił, że między nim a Andrzejem Dudą były w przeszłości różne relacje. - Ale kiedy prezydent potrzebował wsparcia w sprawie zmian w kodeksie karnym, jeśli chodzi o zaostrzenie kar dla pedofilów, to mieliśmy gotowy projekt w ministerstwie, który mógłbym przedstawić jako swój sukces. Odstąpiłem go panu prezydentowi, kiedy ten przyszedł przez swoich doradców z niezbyt doskonałymi rozwiązaniami. Ja do pana prezydent mam naprawdę pozytywny stosunek – zaznaczył.

- Nie mam żadnych zobowiązań politycznych wobec Andrzeja Dudy, ponieważ żadna moja ważna rola w życiu publicznym nie była związana z jego decyzją. Ale tak się złożyło, że ja miałem wpływ na to, by pan Andrzej Duda został kiedyś wiceministrem sprawiedliwości. Miałem też wpływ na to, i o to bardzo walczyłem, nie było to łatwe, aby pan Duda został ministrem w kancelarii prezydenta – podsumował.

W sobotę odbyła się konwencja Solidarnej Polski. Gościem honorowym wydarzenia był Jarosław Kaczyński, który bardzo pozytywnie wypowiadał się o działaniach ministra Ziobro. Dzień wcześniej prezes PiS spotkał się z prezydentem w sprawie ustaw o KRS i SN. - Sądzę, że tu jesteśmy też na dobrej drodze do tego, żeby to przełamać, żeby ten incydent się zakończył i zakończył się dobrze – przekonywał Kaczyński.

Czytaj także

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Komedia „Sami swoi”, Sylwestra Chęcińskiego, została wyemitowana 15 wrz. 1967 roku

    Czyli dokładnie pół wieku temu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Czy zatem nie należałoby i dzisiaj powtórzyć całej trylogii... „Sami swoi”, „Nie ma mocnych”, „Kochaj albo rzuć”. I równocześnie, oddelegować co niektóre frakcje daleko poza PiS, a okupujące i...rozwiń całość

    Czy zatem nie należałoby i dzisiaj powtórzyć całej trylogii... „Sami swoi”, „Nie ma mocnych”, „Kochaj albo rzuć”. I równocześnie, oddelegować co niektóre frakcje daleko poza PiS, a okupujące i konfliktujące PiS. Równie dobrze można by spisać z Donaldem Tusk umowę o dzieło i w zakresie „oczyszczenia” PiS z jego rebeliantów. Jak ten nie zechce, wtedy spisać umowę z mister TV-Kurski, albo z kimś całkiem z zewnątrz. Jest w kapitalizmie znana reguła i bardzo życiowa. Otóż, jeśli CEO firmy - nie panuje nad podopiecznymi,
    czy ma club niepodporządkowanych i wprost tworzących zamęt - wtedy również wymienia się CEO.
    Czyli PiS czeka i powołanie wew. FBI. W innym razie wew. rebelianci PiS zakrzyczą mu wybory w 2019 r. Fakt faktem, Mr. President ma rację w tym aspekcie, że powinien otrzymać do konsultacji projekty ustaw.

    Zarazem i credo dla wszystkich stron sporu: „Istotą działania Ducha Świętego jest prawda i mądrość. Sądzę, że jak ktoś w tak oczywisty sposób przeczy faktom i prawdzie, zdaje się, że błądzi.” Do niniejszej dewizy da się wkomponować część pozostałą: „Mądrzejszy i sprytniejszy ustępuje, nie zaognia animozji”

    PS. W moim osobistym odczuciu, HR Manager, inicjatorem i genezą sporu nie jest „Solidarna Polska”.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    stara sprawa

    tomek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    25.05.2017 do ministra sprawiedliwości wpłynęła petycja mieszkańców Elbląga o odwołanie prokuratora rejonowego jarosława żelazka. Dlaczego Ziobro boi się opublikować jej na stronie ministerstwa...rozwiń całość

    25.05.2017 do ministra sprawiedliwości wpłynęła petycja mieszkańców Elbląga o odwołanie prokuratora rejonowego jarosława żelazka. Dlaczego Ziobro boi się opublikować jej na stronie ministerstwa zgodnie z ustawą o petycjach z dn.11.07.2014 (Dz. U. z 2014 r. Poz. 1195 art. 8 §1 )? zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zdrajca PiS-u zapomniał, jak z Kurskim zwalczał prezesa

    Pierwszy wbije mu nóż w plecy, (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    jak tylko poczuje się dość silny. Ten typ już tak ma.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    przerost

    as (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    niektórych to wszystko przerosło i nie wiedzą co robić! a poparcie leci na łeb i szyję! bo zapomniał wół........


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A nie wiedzą

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Chcą władzy absolutnej w swoich ministerialnych królestwach, żeby mogli cudaczyć bez żadnych przeszkód.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    koniunkturalizm

    analityk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    Hipokryzja jest nieodłącznym elementem polityków PiS-u. A ciemny i zdegenerowany kler nie ma już posłuchu i wykorzystuje do promocji religii polityków którym pomaga w głosowaniach. Dla kleru jest...rozwiń całość

    Hipokryzja jest nieodłącznym elementem polityków PiS-u. A ciemny i zdegenerowany kler nie ma już posłuchu i wykorzystuje do promocji religii polityków którym pomaga w głosowaniach. Dla kleru jest być albo nie być ponieważ najnowsze odkrycia w kosmologii jednoznacznie definiują jak powstał Wszechświat oraz kiedy zginie Ziemia i pozostałe ciała niebieskie.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "jednoznacznie definiują" tylko w twojej chorej wyobraźni

    kosmolog (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Nikt nie wie, jak i dlaczego doszło do wielkiego wybuchu.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo