Prandocin. Producentom trudno walczyć z nieuczciwą...

Prandocin. Producentom trudno walczyć z nieuczciwą konkurencją

Barbara Ciryt

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Producenci czosnku Paweł Lupa i Dominik Wleciał z Prandocina od lat współpracują przy uprawach i wspierają się nawzajem.

Producenci czosnku Paweł Lupa i Dominik Wleciał z Prandocina od lat współpracują przy uprawach i wspierają się nawzajem. ©Fot. Barbara Ciryt

Prandocin. Producenci przełkną straty, które w uprawach wyrządza mróz, trudniej im walczyć z nieuczciwą konkurencją. Mają nadzieję, że po zrzeszeniu się i rejestracji czosnku galicyjskiego będą wspólnie zabiegać o interesy plantatorów z gmin Słomniki, Radziemice i Koniusza.
Producenci czosnku Paweł Lupa i Dominik Wleciał z Prandocina od lat współpracują przy uprawach i wspierają się nawzajem.

Producenci czosnku Paweł Lupa i Dominik Wleciał z Prandocina od lat współpracują przy uprawach i wspierają się nawzajem. ©Fot. Barbara Ciryt

Pola w Prandocinie, czosnkowym zagłębiu w gminie Słomniki opustoszały. W lipcu ostatnie główki czosnku zostały zebrane. Teraz praca wre przy oczyszczaniu warzyw. Wiele czosnku trafiło do suszarni, inne sprzedano prosto z pola. Ale na urodzaj w tym roku nie można było się nastawiać.

- Wiosenne mrozy narobiły szkód. Zniszczyły 30 procent upraw. Niestety, na pogodę nie mamy wpływu, musimy się z tym pogodzić. Raz jest lepiej, raz gorzej - rozkładają ręce rolnicy.

Z problemami borykają się producenci czosnku zarówno w gminach Radziemice i Koniusza w powiecie proszowickim, jak i w gminie Słomniki w powiecie krakowskim. W słomnickim zagłębiu z upraw czosnku słynie Prandocin, ale tego warzywa nie brakuje też w Prandcinie Iły, Prandocinie Wysiołku, Niedźwiedziu, Muniakowicach.

Rolnicy się skarżą, bo podobnie jak wielu innych plantatorów owoców i warzyw stracili na wiosennych przymrozkach. - Czosnek musimy posadzić jesienią w październiku, żeby się ukorzenił i wczesną wiosną zaczął rosnąć. W tym roku, gdy czosnek już się zazielenił przyszły poważne mrozki - opowiada Dominik Wleciał, producent z Prandocina.

On sam nie poniósł tak wielu szkód, ale podkreśla, że ogólnie czosnku jest znacznie mniej niż było chociażby w ubiegłym roku. Pan Dominik współpracuje przy uprawie czosnku z innym producentem Pawłem Lupą z tej samej miejscowości. - Wspieramy się, wymieniamy doświadczenia. Zwłaszcza w tak trudnym czasie jak tegoroczna wiosna. My akurat nie straciliśmy tak wiele, ale niektóre główki są znacznie mniejsze, więc i zapłata jest mniejsza - mówi Paweł Lupa.

Pozostało jeszcze 76% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama