Pod sercem

Włodzimierz Jurasz

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Pod sercem
Pamiętacie Państwo film „I kto to mówi” Amy Heckerling z Kirstie Alley i Johnem Travoltą, którego narratorem jest rodzące się dopiero i przeżywające początek swego życia niemowlę?
Pod sercem
Oto Ian McEwan, brytyjski pisarz, często tłumaczony na język polski, poszedł o krok dalej. Akcja powieści „W skorupce orzecha” rozgrywa się przed narodzinami narratora, którym autor uczynił dziecko (niektórzy wolą mówić: płód) dopiero rozwijające się w macicy - w brzuszku u mamusi - pod jej sercem (niepotrzebne - zdaniem Czytelnika - można skreślić).

Mimo młodego (he, he…) wieku narrator powieści potrafi myśleć, analizować, nawet werbalizować swe opinie i uczucia.
Słyszy toczące się wokół rozmowy, regularnie (wraz z matką) słucha radia, ba, wręcz (znów wraz z nieco niefrasobliwą mamusią) lubi się napić, zdradzając początki alkoholizmu. A przede wszystkim wyobraża sobie świat, który na niego czeka.

„Tonę w abstrakcjach i jedynie mnożące się między nimi relacje tworzą iluzję znanego świata. Kiedy słyszę o kolorze niebieskim, którego nigdy nie widziałem, wyobrażam sobie jakiś rodzaj mentalnego bytu, w pewnej mierze zbliżony do koloru zielonego - którego nigdy nie widziałem” - mówi (raczej: myśli) narrator.

Akcja koncentruje się wokół planowania zbrodni, o której z toczących się w jego obecności rozmów dowiaduje się narrator. I na miarę swoich niewielkich możliwości stara się jej zapobiec. Nie fabuła jest jednak najważniejsza, a opisany na wstępie narracyjny pomysł. Koncept - jak widać - zabawny, niosący jednak ważne intelektualnie konsekwencje. Nie wiem, na ile uświadamiane sobie przez autora.

„Dawno temu, wiele tygodni temu, moja rynienka nerwowa zamknęła się, stając się rdzeniem kręgowym, i miliony młodych neuronów, pracowitych jak jedwabniki, wysnuły i utkały ze swoich aksonów cudowną złotą materię mej pierwszej myśli, pojęcia tak proste, że nie do końca je pamiętam. Czy było to: ja?” - zastanawia się narrator. Czy owe słowa można zinterpretować inaczej, niż jako głos autora w dyskusji na temat początków ludzkiego osobniczego życia, początków człowieczeństwa, samoświadomości? W dyskusji toczącej się między dwoma stanowiskami: jeszcze płód czy już człowiek? „Czego się boję? Że coś mnie ominie. Ze zdrowego pożądania albo zwykłej chciwości chcę zakosztować życia, tego, co mi się należy, mojego nieskończenie małego kawałka czasu” - myśli bezimienny jeszcze narrator, ewidentnie dając wyraz poglądom pisarza, wyrażając jego stanowisko w sporze między „cywilizacją życia” a „cywilizacją śmierci”.

Ale Ian McEwan zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie ponosi współczesny intelektualista wyrażając takie (nazwijmy je umownie - konserwatywne) poglądy. Uważający się za pełnego człowieka nienarodzony jeszcze narrator jest wyraźnie niezadowolony z faktu, że może być wyłącznie albo chłopcem, albo dziewczynką…

Konserwatyzmowi świeczkę, postępowi ogarek?

"Co Ty wiesz o Krakowie" - odcinek specjalny. Czy miejscy radni znają Kraków?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto



Czytaj także

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dobry kurs Pan obrał

    Panie Włodzimierzu. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    jak zwykle.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama