Dziennik Polski - Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Nowe prawo farmaceutyczne może nas kosztować 10 mld zł

Nowe prawo farmaceutyczne może nas kosztować 10 mld zł

Nowe przepisy spowodują, że swoją działalność będzie musiało zamknąć kilka tysięcy aptek Nowe przepisy spowodują, że swoją działalność będzie musiało zamknąć kilka tysięcy aptek

Nowe przepisy spowodują, że swoją działalność będzie musiało zamknąć kilka tysięcy aptek (© Piotr Krzyżanowski)

Według przygotowywanych przepisów, apteki będą mogli zakładać tylko dyplomowani farmaceuci. Ten sam właściciel będzie mógł mieć maksymalnie cztery apteki.
- Ograniczenie konkurencji i stopniowa eliminacja małych i średnich przedsiębiorstw, zmierzająca do pozostawienia na rynku w zasadzie wyłącznie aptek indywidualnych, doprowadzą do wzrostu cen leków nierefundowanych - twierdzą przedstawiciele warszawskiego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. - Pozostawienie na rynku niewielkich podmiotów zahamuje rozwój gospodarczy - przedsiębiorcy nie będą zainteresowani inwestowaniem w sektor, w którym prawo prowadzenia działalności mają tylko i wyłącznie farmaceuci - dodają.


Szykuje się rewolucja w aptekach. Kupimy w nich wyłącznie leki

Na proponowanych przez parlamentarny zespół ds. regulacji rynku farmaceutycznego zmianach związkowcy nie pozostawiają suchej nitki. Przypomnijmy, jeśli nowe przepisy wejdą w życie, od przyszłego roku nowe apteki będą mogli zakładać wyłącznie dyplomowani farmaceuci, którzy otrzymają dodatkowo zakaz tworzenia wielkich sieci. Tego samego właściciela będą mogły mieć zaledwie cztery apteki. Zdaniem ekspertów, przyniesie to budżetowi państwa ogromne straty finansowe.

- Średnia wartość apteki z wyposażeniem sięga ok. miliona złotych. Regulacja zamykająca rynek tylko dla farmaceutów doprowadzi do tego, że kilka tysięcy aptek będzie musiało zamknąć swoją działalność - tłumaczy w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. - Zamykanie biznesów zmniejszy z kolei wpływy do budżetu państwa. Co więcej, przedsiębiorcy najprawdopodobniej będą się ubiegać o odszkodowania z tytułu utraconych korzyści, które mogą sięgnąć nawet 10 mld zł. Cała ustawa jest demolowaniem rynku w sposób skrajny, czego w najnowszej historii jeszcze nie było. A naszym zdaniem, zmiany te w ogóle nie są potrzebne. Mamy na rynku konkurencję, która jest dobra dla pacjentów, bo zapewnia wyższą jakość obsługi i niższe ceny. Nowe prawo uderzy nas wszystkich po kieszeniach - dodaje Nowacki.

Jak się okazuje, protest związkowców popierają także pomorscy specjaliści.

- Jeżeli ingerencja państwa przekroczy pewien dopuszczalny przez rynek poziom, apteki albo będą się zamykały, albo będą musiały znacząco podnieść marżę - mówi Zbigniew Canowiecki, prezes Pracodawców Pomorza. - Idziemy w złym kierunku. Państwo zaczyna wchodzić w sprawy regulacyjne rynku, co może w przyszłości przynieść bardzo negatywne skutki.

Innego zdania są autorzy noweli prawa farmaceutycznego. „Silna konkurencja sprawia, że zachowania nieetyczne, a także budzące wątpliwości co do legalności, stają się coraz częstsze, a działania podejmowane przez apteki zaczynają się skupiać na prowadzeniu gry rynkowej i walce o pacjenta, a nie na jakości świadczonych usług - czytamy w uzasadnieniu nowej ustawy. - Umożliwienie prowadzenia apteki przez spółki kapitałowe, bez udziału farmaceutów, powoduje, że nawet najwyższe kwalifikacje moralne pracowników aptek w zderzeniu z presją wywieraną przez właścicieli aptek, powoduje, że najistotniejszym elementem pracy farmaceutów jest wypracowywany zysk, a nie świadczenie usług farmaceutycznych”.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy także przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia. - Analizujemy poselski projekt ustawy pod względem zasadności założeń w nim przyjętych - informuje Milena Kruszewska, rzecznik ministra zdrowia. - Zmiany w ustawie Prawo farmaceutyczne są konieczne. Obecna sytuacja na rynku powoduje wiele patologii, które wpływają przede wszystkim na funkcjonowanie pacjenta w systemie. Chcemy podnieść jakość usług w aptece oraz przywrócić jej rolę placówki ochrony zdrowia, która powinna być istotnym elementem w zakresie opieki zdrowotnej nad pacjentem. Dlatego resort zdrowia przygotowuje projekt, który ma na celu podniesienie znaczenia i roli farmaceuty w systemie oraz określenie zasad jego współpracy z lekarzem - dodaje.


ewa.andruszkiewicz@polskapress.pl



TVN24/x-news
10

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Apteki

0 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Karl Krematorzysta (gość)  •

I skończy się ....Łapóweczki,układziki.Tak samo jak skończy się biznes na sklepach medycznych....Ci ostatni to dopiero naciągacze i krętacze.Każdy ale to dosłownie każdy sklepi medyczny oferuje produkty firm (niby najlepsze) a tutaj....95% produktów to chińszczyzna!!!!DZIADOSTWO!Tak,tak drodzy Państwo.Tak Was robią sklepikarze w konia.Pieluchy dla dorosłych to już w ogóle ŚMIECH!Czy Seni czy Teny czy inne...CIEKNIE i tyle...OSZCZĘDNOŚCI PRODUCENTA!A że polak to totalny mediota oglądający reklamy to też twierdzi ,,Seni super jest"...Noż....Że przecieka to już nikt nie mówi...A są inne też produkty ale mniej rozreklamowane.Bardzo dobrze że się to kończy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

co za bzdura

+1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

czytacz (gość)  •

prawo nie działa wstecz, niczego nie bedzie trzeba zamykać, po prostu niekoniecznie bedzie mozna otwierac nowe. faktycznie, straszne rzeczy.
sieciowcom sie nie podoba ograniczenie geograficzne - minimum kilometr do od innej apteki? i płacz, bo juz nie bedzie mozna sie otworzyc innej aptece drzwi w drzwi? przeciez bedzie mozna sie otwierac tam gdzie aptek akurat nie ma lub jest mniej. a, ze mniej atrakcyjne lokalizacje i nie bardzo sie opłaca? - ojojojoj...

odpowiedzi (0)

skomentuj

juz dosc tych kramików

+5 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

as (gość)  •

Najwyższy czas aby apteka była apteka a nie kramikiem. Jak idę do pteki to chce aby tam byl magister farmacji do dyspozycji w razie pytan. a nie stażystki dziewczątka co nie bardzo sie znają. To dobra ustawa

odpowiedzi (0)

skomentuj

a może

+9 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cccccccc (gość)  •

a może właścicielem apteki niech będzie ktoś tylko i wyłącznie namaszczony przez naczelnika . No i oczywiście 0 środków antykoncepcyjnych

odpowiedzi (0)

skomentuj

To jest naprawdę dobra zmiana

+6 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krzysiek (gość)  •

Dość dobrze znam działalność aptek, niemal od początku powstania pierwszych prywatnych, w sumie ok. 20 lat... ale nie mam i nigdy nie miałem apteki :) To właśnie wielkie sieci manipulują cenami (oczywiście górę) i de facto eliminują konkurencję. Zresztą tak się dzieje w każdej dziedzinie gospodarki. Dlatego uważam, że jest to krok w dobrym kierunku.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Już złodzieje się oburzają!

+10 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pancjent (gość)  •

Po lekarstwo w aptece stoi sie w kolejce bo kupujące kosmetyki i inne drogeryjne artykuły zajmuja czas i miejsce. Po dojsciu do lady okazuje sie, ze leku nie ma, choc jest na liście refundacyjnej, bo juz wyjechał do Niemiec. Teraz tzw. apteki to geszeft a nie apteki dla chorych.

skomentuj

Zadam Ci pytanie...

+8 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ika (gość)  •

Jest apteka gdzie sprzedaje się same lekarstwa i nie ma kolejek, jest druga apteka która oprócz lekarstw sprzedaje również kosmetyki ale do okienka są kolejki. Którą aptekę wybierzesz wiedząc, że aby zarobić na czynsz i pracowników w pierwszej aptece lekarstwa są dwa razy droższe niż w drugiej?
Nie wiem dlaczego niektórym się wydaje, że tylko oni mają zarabiać, a inni powinni im sprzedawać wszystko po kosztach, a najlepiej poniżej kosztów.

odpowiedzi (0)

skomentuj

To rozumuje ignorant jak "Zadam Ci pytanie".

0 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ja (gość)  •

Nie ma czego komentować.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Limit sprzedaży

+9 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

Dobry pomysł.
Proponuję rozszerzyć go na inne obszary.
Piekarnię będzie mógł założyć tylko doktor ekonomii,
maksymalnie tylko jedną i będzie mógł zatrudnić maksymalnie tylko jednego pracownika
– też tylko siebie.

Limit sprzedaży bułek też ustalamy na jedną dziennie.

skomentuj

spokojny matołek?

+5 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

myślący (gość)  •

przecież własnie teraz sprzedawca śledzi może założyc apteke. Według ustawy bedzie to mógł zrobić tylko fachowiec (farmaceuta), ktorego obowiązuje etyka zawodowa.
Apteka nie będzie pośrednikiem w nielegalnym eksporcie leków.

odpowiedzi (0)

skomentuj