Lekarze rezydenci głodują, posłowie się kłócą

Lekarze rezydenci głodują, posłowie się kłócą

Jakub Oworuszko AIP

Polska

Aktualizacja:

Polska

Lekarze rezydenci głodują, posłowie się kłócą

©Tomasz Holod / Polska Press

Protest głodowy młodych lekarzy trwa już 11. dzień. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł winą za sytuację finansową rezydentów obarcza rząd PO-PSL i zapewnia: podwyżki będą, ale stopniowo.
Lekarze rezydenci głodują, posłowie się kłócą

©Tomasz Holod / Polska Press


Agencja Informacyjna Polska Press

Na wniosek Platformy Obywatelskiej w czwartek odbyła się w Sejmie debata dotycząca protestu głodowego lekarzy-rezydentów. Burzliwą dyskusją zdominowało przerzucanie odpowiedzialności przez polityków Prawa i Sprawiedliwości na poprzedników i odwrotnie.

- Rząd w 2018 roku przeznaczy 1 mld 179 mln zł na wynagrodzenia lekarzy rezydentów i stażystów. - To o 40 proc. więcej, niż wydatkowano na ten cel za naszych poprzedników w 2015 roku. Zwiększamy także liczbę miejsc rezydentów, bo zdajemy sobie sprawę, jak ważny dla polskich pacjentów jest dostęp do lekarza specjalisty - zapewniał minister Radziwiłł. Jak mówił, rezydenci mogą liczyć na stopniowe podwyżki od początku przyszłego roku do 2021 roku. - Na koniec 2021 roku nie będzie w Polsce lekarza rezydenta, który zarabiałby mniej niż 5250 zł. To o ponad 2 tys. zł więcej, niż obecna pensja minimalna rezydenta wynikająca z rozporządzenia - tłumaczył szef resortu zdrowia.

Przeczytaj też: Fiasko rozmów rezydentów z premier

Opozycja ostro skrytykowała rząd i samego Radziwiłła. - Chcę przypomnieć, że państwo rządzicie już dwa lata i to wy bierzecie odpowiedzialność za wszystko to, co dzieje się teraz w ochronie zdrowia - mówiła była premier i minister zdrowia Ewa Kopacz. - Wiem, że wygodnie jest wracać do przeszłości, ale dzisiaj to wy za tę ochronę zdrowia odpowiadacie. Dzisiaj głodują młodzi ludzie, którzy chcą świadczyć w swojej służbie posługę Polkom i Polakom (...). Z całą odpowiedzialnością powiem: ten rząd to rząd totalnej arogancji i ignorancji - podsumowała Kopacz.

- Dwa dni temu wicepremier Morawiecki mówił, że z budżetem jest świetnie. To pytanie jest takie: jak jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? - dopytywał z kolei Ryszard Petru. - Ilu brakuje w Polsce lekarzy, panie ministrze? 30 tys. Ile pielęgniarek? 130 tys. Ile kosztuje wykształcenie lekarza? Pół miliona. A co wy oferujecie? Emigrację - wyliczał lider Nowoczesnej zwracając przy tym uwagę, że w tym roku zostanie wydane 9 mld zł na wcześniejsze emerytury, a miliard złotych kosztowałyby podwyżki dla młodych lekarzy. - Podwyższacie tylko tym, którzy na was głosują - przekonywał Petru.

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił jednak uwagę, że rezydenci walczą nie tylko o podwyżki pensji. - Jesteście odpowiedzialni za rozwiązanie tego problemu. On dotyczy dzisiejszej sytuacji młodych lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, fizjoterapeutów, o których oni też walczą. Nie można tego problemu traktować tylko i wyłącznie przez pryzmat pensji i zarobków. On dotyczy całości funkcjonowania i dostępności do służby zdrowia dla pacjenta - podkreślał w trakcie debaty, której przysłuchiwali się młodzi lekarze.

Jeszcze w środę wydawało się, że rezydenci dojdą do porozumienia z premier Szydło. Po wtorkowym spotkaniu z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim (który jest lekarzem), medycy zawiesili na kilka godzin głodówkę. Wrócili do protestu po nieudanych, kilkugodzinnych rozmowach z szefową rządu. Kością niezgody okazało się m.in. tempo wprowadza zmian, których domagają się rezydenci. Premier zaproponowała powołanie specjalnego zespołu, który miałby wypracować do 15 grudnia wspólne ustalenia. Lekarze odrzucili tę propozycję. - Premier postawiła nam ultimatum. Albo bierzemy zespół albo więcej się z nami nie spotka - relacjonował wiceszef Porozumienia Rezydentów OZZL lek. Jarosław Biliński.

Lekarze ponownie podkreślali, że nie żądają 40-procentowej podwyżki swoich płac, ale chcą wzrostu nakładów na całą służbę zdrowia. Zaapelowali również do rządu o debatę telewizyjną z udziałem ekspertów.

Aktualnie wydatki na służbę zdrowia stanowią ok. 4,8 proc. PKB. Młodzi lekarze chcą, by wzrosły do 6,8 proc.

Czytaj także

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    głodówki

    mik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    oni głodują?a jacy sprawni,mobilni...tvn 24 cały dzień u nich..zażywaja cuś?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zażywają ...

    Lech11 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Zażywają pożywne treści intelektualne frustratów z jedynej słusznej partii oraz ich popleczników.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pokarz lekarzu co masz w garażu.

    Inżynier (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Oni są lepsi od inżynierów, którzy w ciężkich warunkach odpowiadają za ludzi i budowę np bloku?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wypuszczają młodych

    Euzebiusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    stare, tłuste koty boją się kas fiskalnych i rozbicia korporacji to wypuszczają młodych na strajki. Gdzie się podział synuś Hamankiewicza (prezesa NIL). tak widoczny w pierwszyh dniach...rozwiń całość

    stare, tłuste koty boją się kas fiskalnych i rozbicia korporacji to wypuszczają młodych na strajki. Gdzie się podział synuś Hamankiewicza (prezesa NIL). tak widoczny w pierwszyh dniach zorganiuzowanego strajku. Oj biedni, durni młodzizwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Uprzywilejowane grupy społeczne

    realista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Jak to jest że odkąd pamiętam istnieje wiele grup uprzywilejowanych i walczących o swoje wynagrodzenia zasłaniając się tzw.dobrem pacjenta , reforma służby zdrowia wszyscy mamy takie same żołądki i...rozwiń całość

    Jak to jest że odkąd pamiętam istnieje wiele grup uprzywilejowanych i walczących o swoje wynagrodzenia zasłaniając się tzw.dobrem pacjenta , reforma służby zdrowia wszyscy mamy takie same żołądki i każdy chce godnie żyć dlaczego najubożsi emeryci i renciści nie zaczną organizować strajków głodowych bo mają już głodowe świadczenia i nie mają sił głodować w głodzie i muszą dorabiać do głodowych świadczeń nad nimi nikt się nie pochyli a raczej państwo wolało by i robi to wypłacając głodowe świadczenia ażeby osoby te jak najszybciej znalazły się na cmentarzu.Co do lekarzy rezydentów nie ile godzin pracujesz tylko efekt twojej pracy się liczy a jak jest z diagnozą lekarska to ja się sam przekonalem na sobie jak kilku lekarzy tak mnie leczyło że teraz nie słyszę na jedno ucho , mam 1 typ cukrzycy a oni twierdzili że 2 i sam przeszlem zawał który później potwierdziły badania kardiologiczne a ZUS każe mi żyć i leczyć się za jedyne 650 zł i kto powinien strajkować szlag mnie trafia jak kolejna grupa próbuje zadbać o swoje portfele i nic ich nie interesuje że inni mają bardziej przej........ne.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Głodują bidusie

    krk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Zarabiają tylko jedną średnią krajową czyli 3 500 zł a chcą zarabiać dwie średnie krajowe czyli 7 000 zł gdyż inaczej przyjdzie im umierać z głodu.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sorry. znaj swoje miejsce w szeregu !

    kilkaset miliardów trzeba na wykupienie od prywatnych gangów tego strategicznego dla kraju co (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    rozdali solidarni patryjoci. kilkadziesiąt miliardów na pokrycie roszczeń szlachty, arystokratów, wyzyskiwaczy ... którym państwo ludowe powiedziało fak, jak chcesz to pracuj jak każdy inny a nie,...rozwiń całość

    rozdali solidarni patryjoci. kilkadziesiąt miliardów na pokrycie roszczeń szlachty, arystokratów, wyzyskiwaczy ... którym państwo ludowe powiedziało fak, jak chcesz to pracuj jak każdy inny a nie, to spierd..j. kilka miliardów na płace zrewitalizowanych warchołów na spółkowych posadkach , kilkaset milionów na kombatanckie dodatki za męczeńską walkę z ludową władzą w PRL. nie wspominając już o rewaloryzacji głodowych pensji posłów i senatorów. achhhhhh, no przecież jeszcze miliony milionów dla dotacyjnych rolników by mieli za co ziemią spekulować, na fury by dojechać ze swojego pałacu do własnego Prywatnego Gospodarstwa Rolnego (PGR w skrócie, co jako Państwowe nie było akceptowane) i dotacje dla biznesmenów, korpogangów. no i dopiero inteligenci pracujący a na końcu plebs zwany suwerenem dla podniesienia ego, id i super ego. hahaha !zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rezydenci głodują

    nexton (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

    Zabawne: budżet jest w świetnym stanie - to zasługa Morawieckiego, lekarze rezydenci głodują - to już wina poprzedniego rządu. Polska w ruinie jeszcze wczoraj - Polska kwitnąca dzisiaj. Jacyś...rozwiń całość

    Zabawne: budżet jest w świetnym stanie - to zasługa Morawieckiego, lekarze rezydenci głodują - to już wina poprzedniego rządu. Polska w ruinie jeszcze wczoraj - Polska kwitnąca dzisiaj. Jacyś durnie robią tę rządową propagandę ?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czemu nadwyżke budrzetową mają zjeść młodzi lekarze?

    Staszek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Jest w Polsce dużo ważniejszych potrzeb niż brzuchy rezydentów, którzy jeszcze długo będą musieli pracować by być dobrymi lekarzami. Nigdy młody nie jest dobrym lekarzem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo