Kraków. Stadnina koni i ogrodnicze centrum Polsad, znikną z...

Kraków. Stadnina koni i ogrodnicze centrum Polsad, znikną z Prądnika

Katarzyna Janiszewska

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Polsad wyprzedaje konie, zamyka sklep ogrodniczy i po 30 latach kończy swoją działalność
1/22
przejdź do galerii

Polsad wyprzedaje konie, zamyka sklep ogrodniczy i po 30 latach kończy swoją działalność ©Fot. Andrzej Banaś

Pod koniec roku stadnina koni i firma ogrodnicza zniknie, bo gmina nie przedłużyła im dzierżawy. Teren objęty jest planami miejscowymi. Na razie nie wiadomo, jakie zamiary ma wobec niego miasto.
Po 30 latach spółka Polsad, prowadząca stadninę koni i firmę ogrodniczą, zniknie z Prądnika Czerwonego. Miasto nie przedłużyło im umowy dzierżawy. Mają czas do końca roku, by opuścić teren.

- Wszystko ma swój początek i koniec - mówi Aniela Dirks, która w marcu obchodziłaby 20-lecie pracy. - Nadszedł czas, by zlikwidować firmę. Nie zależy to od nas - podkreśla.

Centrum ogrodnicze


To było pierwsze takie Centrum Ogrodnicze z prawdziwego zdarzenia na terenie Krakowa. Przychodzili tu działkowcy, właściciele domków jednorodzinnych. Kupowali rośliny doniczkowe, drzewa i krzewy owocowe, rozsady pomidorów, ogórków, ziół. Było wszystko, co w ogrodnictwie przydatne.

Później nastał czas sklepów wielkopowierzchniowych i firmie zaczęło powodzić się gorzej. Jednak przez lata wpisała się na stałe w pejzaż miasta i świadomość krakowian.

- Uczyliśmy mieszkańców, że warto postawić na zieleń - wspomina Dirks. - Zastaliśmy tu starodrzew, a zrobiliśmy wiele nasadzeń. Mamy gatunki cenne dendrologicznie. Warto, aby zostały - podkreśla. - Tyle się mówi o tym, jak ważne są tereny zielone. A tutaj park jest gotowy. Co niedzielę przychodzi do nas mnóstwo osób, żeby posiedzieć, pospacerować, popatrzeć na konie.

Konie


Konie w samym centrum miasta pojawiły się, bo właściciel firmy był ich wielkim pasjonatem. Kochał konie, więc zaczął je kupować, głównie araby. Założył szkółkę, w której uczyli się jeździć dorośli, dzieci. Studenci mieli tu zajęcia wychowania fizycznego.

- W czasach świetności mieliśmy ponad 20 koni, przygotowanych pod jazdę - mówi Dirks. - Odkąd dowiedzieliśmy się, że miasto nie przedłuży nam dzierżawy, zaczęliśmy je wysprzedawać. Zostało ich w tej chwili 10. Ale na większość mamy już kupców. Trafią w dobre ręce. Instruktorzy za każdym razem sprawdzają ewentualnego nabywcę - dodaje.

Petycję do prezydenta w obronie stadniny podpisało 1500 osób. Piszą oni: „Ośrodek ten pełni niezwykle ważną role rekreacyjno-rozrywkową na terenie naszego miasta. Mieszkańcy Krakowa i okolic, szczególnie dzieci i młodzież, mają miejsce, w którym nie tylko mogą uczęszczać na zajęcia sportowe z jazdy konnej, ale również rozwijać się poprzez kontakt z cudownymi zwierzętami, jakimi są konie. (...) Ta stadnina jest oazą w centrum miasta, chcemy aby była chroniona i pielęgnowana”.

Polsad użytkował teren przy ul. Dobrego Pasterza przez 30 lat. Co miesiąc firma płaciła 11 tys. zł. za dzierżawę. Opłata nie była mała, a jednak spółka Polsad chciała przedłużyć umowę, gdy ta wygasła. Miasto zgodziło się podpisać ją zaledwie na trzy lata - do momentu uchwalenia planów miejscowych zagospodarowania dla tego terenu.

- Później gmina chciała nam dać umowę jeszcze na rok, na czas, kiedy będzie szukała nowego nabywcy - mówi Dirks. - Ale to już nie miałoby dl nas sensu. Bylibyśmy tutaj przez zimę, czyli akurat w czasie, kiedy ani na koniach, ani na ogrodnictwie się nie zarabia.

I dodaje: - Aby firma mogła działać, trzeba planować wszystko z wyprzedzeniem. Nie będziemy inwestować nie wiedząc jak długo tu zostaniemy. Jesteśmy zmuszeni zakończyć działalność.

Tymczasem, jak wyjaśnia Dominik Jaśkowiec, radny miejski, gmina nie mogła przedłużyć Polsadowi umowy w trybie bezprzetargowym. Może to zrobić jedynie wtedy, gdy nie ma innego chętnego. Tutaj taki się pojawił. A później się wycofał.

- W grę mogą wchodzić jakieś animozje, ktoś chciał zaszkodzić firmie - zgaduje. - Szkoda, że tak to się potoczyło. Najważniejsze teraz, aby zachować zieleń - dodaje.

Zieleń i sport


Cały teren dzierżawiony przez spółkę jest pod ochroną konserwatorską. Znajdują się tu pozostałości dwóch folwarków: dominikańskiego i benedyktyńskiego. Ponad 2-hektarowa działka objęta jest też dwoma miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Zakładają one, że część terenu będzie przeznaczona na zieleń publiczną, czyli ogólnodostępny park, skwer. Cześć ma być przeznaczona na działalność sportową, np. ośrodek hipoterapii.

Wszystkie te założenia doskonale spełnia Polsad. Pytanie więc: dlaczego gmina nie przedłużyła umowy z firmą? I dlaczego rezygnuje z comiesięcznego zysku na rzecz niepewnego nowego inwestora? Urzędnicy nie potrafili nam odpowiedzieć na te pytania.

Nie wiadomo też do końca, co miasto zamierza zrobić z terenem. Plan nie zezwala co prawda na dodatkową zabudowę, ale plany można zmienić. A szacowana wartość terenu to co najmniej 8,5 mln zł.

Nie wykluczone, że gmina zechce podreperować swój budżet, sprzedając działkę inwestorowi, jeśli taki się pojawi. I pozbędzie się w ten sposób kolejnego zielonego terenu rekreacyjnego.

***


Aniela Dirks nie kryje żalu z powodu tego, że firma kończy działalność. - Miałam tu pracować tylko chwilę, a zostałam prawie do emerytury - mówi. - Prawie, bo na emeryturę miałam przejść w maju. Wszyscy tutaj, w firmie, jesteśmy zżyci, spędzaliśmy tu większość naszego czasu. Nie rozstajemy się tylko z zakładem pracy, ale z kawałkiem naszego życia.

WIDEO: Barometr Bartusia - dr Marek Benio - (odc. 3)

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto



Czytaj także

    Komentarze (32)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wielka szkoda

    anonim (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    szkoda, tyle wspomnien, bylo to pewne oderwanie od szarego miasta praktycznie na wyciagniecie reki. Bede tesknic za tym miejscem a to gdzie zmierza przemysl i industrializacja nie miesci sie w glowie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Powstrzymajcie korupcje!

    Mieszkanka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Jakim prawem tam ma powstac apartament?! To zabytkowy teren kosciola!!! Znajdują się tu pozostałości dwóch folwarków: dominikańskiego i benedyktyńskiego. A na ogrodzeniu reklamuja juz apartament...rozwiń całość

    Jakim prawem tam ma powstac apartament?! To zabytkowy teren kosciola!!! Znajdują się tu pozostałości dwóch folwarków: dominikańskiego i benedyktyńskiego. A na ogrodzeniu reklamuja juz apartament ktory chca tam wybudowac ! Szczyt koruppcji sprzedac zabytkowe miejsce na zalanie betonem!!dlaczego nikt tego nie skontroluje?!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    masakra

    ola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    jezdzilam w tej stadninie i mogę ją określić jako jedna z lepszych, kochane i dobrze wyszkolone konie dużo miejsca do jazdy, fajni ludzie, wielka szkoda:(

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skandal!

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    Skandal, jeżdżę w tej stadninie koni, tak więc interesuje się dalszymi losami tego miejsca. Żenujące jest aby radni PO tj.,Pan Jaśkowiec i spółka niszczyli takie tereny. Ponadto niedopuszczalne...rozwiń całość

    Skandal, jeżdżę w tej stadninie koni, tak więc interesuje się dalszymi losami tego miejsca. Żenujące jest aby radni PO tj.,Pan Jaśkowiec i spółka niszczyli takie tereny. Ponadto niedopuszczalne jest aby osoby znajdujące się po dwóch stronach ,,barykady" wypowiadały się publicznie na temat tego miejsca.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Coś tu śmierdzi

    Kasia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    i nie jest to koński obornik. Wywiadu udziela osoba będąca pracownikiem w firmie Polsad, która jednocześnie jest przewodniczącą rady Dzielnicy Prądnik Czerwony....

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    3,2,1,... i wybory

    ABC (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 1

    Teren pójdzie pewnie do dewelopera. Prezydent potrzebuje przecież kasy na swoją kampanię wyborczą.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Brawo Kraków

    siemaneczko (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    Drodzy mieszkancy, co wam nie pasuje?
    Przeciez wybraliscie te same osoby, wiedzieliscie czego sie spodziewac - zalezy im wylacznie na wlasnej kasie a do rzadzenia sie nie nadaja.
    Wiedzieliscie to...rozwiń całość

    Drodzy mieszkancy, co wam nie pasuje?
    Przeciez wybraliscie te same osoby, wiedzieliscie czego sie spodziewac - zalezy im wylacznie na wlasnej kasie a do rzadzenia sie nie nadaja.
    Wiedzieliscie to przed ostatnimi wyborami, przed poprzednimi rowniez.
    Ale i tak ich wybraliscie. Wiec nie macie prawa narzekac, mieliscie je przy urnach wyborczych. Bo radni i Majchrowski robia dokladnie to do czego zostali wybrani.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pani przewodnicząca nie została wybrana przez mieszkańców do rady dzielnicy

    Małgorzata (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Była jedyną kandydatką z tego rejonu i głosowania do rady dzielnicy w naszym okręgu nie było.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    no właśnie

    yy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Masakra, to widzę l, że dużą konkurencje miała...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    S.r.a.l.y muszki bedzie wiosna! Jak by znajomy krolika

    Hdjdobe (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

    Albo inny developer (w sumie to to samo) wystapil o wz-ke, nie wazne czy na dzierzawie czy nie, to nikt by nawet nie pomyslal o miejscowym planie tylko wydal zgode! Niejeden taki przypadek juz u...rozwiń całość

    Albo inny developer (w sumie to to samo) wystapil o wz-ke, nie wazne czy na dzierzawie czy nie, to nikt by nawet nie pomyslal o miejscowym planie tylko wydal zgode! Niejeden taki przypadek juz u machlojskiego byl... tyle lat juz kreci lody, czy kogos to jeszcze dziwi...? zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    stadnina

    mieszkanka pradnika (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 32

    Nareszcie skończy się koszmar smrodu unoszacego się od koni. Dziekujemy


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Smrodu?

    KRAKOWIANKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    SMRÓD TO OWSZEM,ALE U CIEBIE NA WSI I OD ŚWIŃ,BO KONIE SĄ DROGIE I NIE NA UBÓJ!

    ZAPACH KONI L E C Z Y ,ale o tym wiedza mądrzy ludzie!!!
    P.S
    Ale tak to jest jak słoiki zabierają głos w...rozwiń całość

    SMRÓD TO OWSZEM,ALE U CIEBIE NA WSI I OD ŚWIŃ,BO KONIE SĄ DROGIE I NIE NA UBÓJ!

    ZAPACH KONI L E C Z Y ,ale o tym wiedza mądrzy ludzie!!!
    P.S
    Ale tak to jest jak słoiki zabierają głos w sprawach dotyczących miast ?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pradniczek

    Sheva (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

    Standard. Po co tereny zielone jak można zainkasowac na lewo trochę sianka i wybudować biurowiec albo bloki. Miejsce idealne. Szkoda ze na zlikwidowaniu korków nie da się zarobić bo by wtedy...rozwiń całość

    Standard. Po co tereny zielone jak można zainkasowac na lewo trochę sianka i wybudować biurowiec albo bloki. Miejsce idealne. Szkoda ze na zlikwidowaniu korków nie da się zarobić bo by wtedy chłopaki coś wymyśliły byle tylko napchac kieszenie zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo