I liga piłkarska. Puszcza lepsza od Chojniczanki

I liga piłkarska. Puszcza lepsza od Chojniczanki

Przemysław Mirek

Gazeta Krakowska

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

29.07.2017 krakow  mecz puszcza niepolomice - chojniczanka chojnice, nz fot. andrzej banas / polska press
1/15
przejdź do galerii

29.07.2017 krakow
mecz puszcza niepolomice - chojniczanka chojnice,
nz

fot. andrzej banas / polska press ©Andrzej Banas / Polska Press

Lepszego początku sezonu w Niepołomicach nie mogli sobie wymarzyć. Na inaugurację rozgrywek 1. Ligi Puszcza pokonała Chojniczankę Chojnice 2:0 (1:0) po golach debiutantów - Marcina Stefanika i Dawida Ryndaka.
Kolejne podejście do pierwszoligowych rozgrywek „Żubry” chciały zacząć lepiej niż zrobiły to ostatnim razem. W sezonie 2013/2014 zaczęło się od trzech porażek (GKS Bełchatów, Chojniczanka, Olimpia Grudziądz), a pierwsze punkty kibice oglądali dopiero w czwartej kolejce.

Jeszcze przed meczem, jakby na zachętę prezes MZPN Ryszard Niemiec wręczył zawodnikom Puszczy symboliczny puchar za awans do pierwszej ligi.
Podziało to mobilizująco na gospodarzy, bo w pierwszych pięciu minutach stworzyli sobie dwie bardzo dobre sytuacje. Najpierw mocno zza pola karnego uderzał Bartosz Żurek, a następnie Dawidowi Ryndakowi zabrakło dosłownie centymetrów, żeby zamknąć mocne dośrodkowanie Marcina Orłowskiego.

Puszcza nie traciła jednak impetu i w końcu dopięła swego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i delikatnym trąceniu piłki przez Marcina Stefanika Radosław Janukiewicz musiał skapitulować.

Po zdobycia bramki Puszcza cofnęła się, jednak Chojniczanka nie potrafiła tego wykorzystać, przez co gra w dużej mierze toczyła się w środkowej strefie boiska. Goście blisko wyrównania byli w 30. minucie, kiedy uderzenie z rzutu wolnego Pawła Zawistowskiego przeleciało obok lewego słupka bramki Marcina Staniszewskiego. Gospodarze po chwili odpowiedzieli strzałem Mateusza Bartkowa.

Mecz się wyrównał, ale żadna ze stron nie potrafiła stworzyć klarownych sytuacji. Jeszcze przed przerwą w pole karne Puszczy wpadł Zawistowski, ale jego strzał był zbyt anemiczny, żeby zaskoczyć golkipera „Żubrów”.

Druga połowa rozpoczęła się tak, jak zakończyła pierwsza: Mnóstwo walki w środku pola i brak dokładności. To Chojniczanka próbowała jednak dyktować warunki gry i prowadzić grę, natomiast gospodarze delikatnie się cofnęli. To jednak nie przeszkodziło im w wyprowadzaniu groźnych kontrataków. Jeden z nich, dziesięć minut po wznowieniu dała podopiecznym Tomasza Tułacza podwyższenie prowadzenia. Lewą stroną popędził Żurek i choć jego dośrodkowanie zostało zablokowane, to poprawka Mikołajczyka idealnie trafiła do Dawida Ryndaka, który pokonał Janukiewicza.

To jakby wytrąciło przyjezdnych z rytmu, a "Żubrom" dodało wiatru w żagle. W kolejnych minutach dobre okazji mieli Orłowski, Ryndak i Domański. Za każdym razem na posterunku był Janukiewicz.

W końcówce świetną okazję zmarnował jeszcze wprowadzony chwilę wcześniej kolejny debiutant - Dawid Nowak. Były napastnik Cracovii doskonale uwolnił się od opieki obrońców, ale nie trafił w piłkę do pustej bramki po prostopadłym podaniu Longinusa Uwakwe.

Powiedzieli po meczu:
Krzysztof Brede (Chojniczanka): Chciałem pogratulować trenerowi Tułaczowi zwycięstwa. Wiedzieliśmy o naszym rywalu bardzo dużo i wszystko, co wydarzyło się na boisku było dość przewidywalne. Tym bardziej boli to, że straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. To mocna strona Puszczy. Przegraliśmy także dlatego, że zbyt mało wygrywaliśmy pojedynków jeden na jeden w bocznych sektorach boiska. Nasz rywal podszedł bardzo ostro do meczu, dużo było tzw. „piłkarskiej bijatyki”, którą Puszcza wygrała. Wiedzieliśmy, że tak będzie, więc tym bardziej żałuję, że przegraliśmy ten mecz. Myślałem, że lepiej to rozegramy, mam tylko nadzieję, że wyciągniemy wnioski z tego spotkania.

Tomasz Tułacz (Puszcza): Dziękuję trenerowi za gratulację. Chciałem pochwalić swój zespół za determinację i za realizację założeń taktycznych. Chojniczanka to bardzo doświadczony zespół, z zawodnikami, którzy są ograni na poziomie ekstraklasy. Kluczem do dobrego wyniku było ograniczenie ich umiejętności, dlatego przywiązywaliśmy ogromną wagę do gry w obronie. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak rozpoczął się dla nas ten sezon, ale zdajemy sobie sprawę, że wszystko jeszcze jest przed nami. Cieszę się, że zrobiliśmy ten kroczek, bo dzięki temu zawodnicy nabiorą pewności i w kolejnych meczach będzie im łatwiej.


Puszcza Niepołomice – Chojniczanka Chojnice 2:0 (1:0).
Bramki: 1:0 Stefanik 9, Ryndak 55.
Puszcza: Staniszewski – Mikołajczyk, Stawarczyk, Czarny, Bartków – Ryndak (72 Furtak), Uwakwe, Stefanik, Domański, Żurek (64' Ziętarski) – Orłowski (80 Nowak).
Chojniczanka: Janukiewicz – Kieruzel, Zawistowski, Pietruszka, Biskup (61' Drzazga), Rybski (56' Drozdowicz), Boczek, Mikołajczak, Parzycki, Podgórski (69 Bąk), Lisowski.
Żółte kartki: Stawarczyk, Orłowski, Bartków, Czarny, Uwakwe – Mikołajczak, Parzycki
Sędziował: Sebastian Jarzębak (Katowice).
Widzów:800.



Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama