Felieton. Ostre cięcie

Felieton. Ostre cięcie

Barbara Rotter-Stankiewicz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Autorom pomysłu, zgodnie z którym w weekendy i noce chorzy mają się zgłaszać wyłącznie do szpitali, życzę serdecznie, by znaleźli się w roli potencjalnego pacjenta. Nie ze stolicy, a z głębokiej prowincji. Bo o ile jeszcze mieszkańcy dużych miast mają szanse dotrzeć jakoś do szpitala w Krakowie czy Warszawie, ci z miejscowości oddalonych od tego rodzaju medycznej cywilizacji mają przechlapane.
Bo co innego - nawet źle się czując - wsiąść do auta i przejechać 5 km, a co innego - wybrać się przy takim samopoczuciu w podróż do miejskiego szpitala. Już teraz na przyjęcie na SOR oczekuje się często kilka godzin - gdy dojdą pacjenci z terenu, czas ten jeszcze się wydłuży. Reforma przeprowadzana jest oczywiście dla naszego narodowego dobra.

Bardzo szeroko pojętego, ale układanka jest logiczna: trudniejszy dostęp do lekarza oznacza, że wielu osobom stan zdrowia się pogorszy, a niektórym pomoc w ogóle nie będzie już potrzebna. Ubędzie seniorów, obciążających państwowy budżet emeryturami i rentami. Im więcej przeniesie się ich do lepszej rzeczywistości, tym więcej pieniędzy zostanie na ziemskim padole. Proste?



Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama